
O Andrijewskim

po trzydziestce
niespełniony, wiecznie niezadowolony, marudzący
z ruskobrzmiącym nazwiskiem, chociaż Paliak
w szponach korporacji
robił już muzykę, był pismakiem. Sukcecy jakieś tam niby były ale się nie chciało, nie było czasu i tu można mnożyć wymówki.
tera za zdjęcia się wziął… że niby fotograf.