No proszę… coś się zaczyna dziać w tej naszj Łodzi. Jedną z gwiazd Pepsi Vena Festival był GlasVegas (niszowi dla nas ale w UK już mocno zamieszali).
Chłopaki i dziewczyny są z Glasgow (nie z Vegas) i grają indie-60′rock z zajebiście depresyjnymi tekstami. Wolno ale powerowo (szczególnie live). Ostatnio katuję ich bez przerwy.
A z racji tego, iż dostałem akredytacje jako fotopsrtyk udało mi się spłodzić takiego oto seta….
Wysłałem im nieśmiało… z pewną taką nieśmiałością… no i umieścili na swojej stronce (www.glasvegas.net) Nice!























